Krótka historia krzeseł giętych z Radomska
Już w starożytności wiedziano, że drewno poddawane działaniu ciepła można wyginać i formować. Jednak na wielką skalę pierwszy wykorzystał plastyczne właściwości drewna Michael Thonet.
Thonet rozpoczął doświadczenia w gięciu drewna bukowego na początku XIX wieku. Najpierw robił meble ze sklejonych warstwami elementów drewna bukowego, które były poddawane technologii wyginania na gorąco. Metodę tę opatentował w 1841 roku. Jednak po kilkunastu latach zaczął używać do produkcji mebli wyłącznie drewna litego, stosując jednocześnie nową metodę gięcia elementów za pomocą stalowych taśm. Uzyskane w ten sposób krzywizny umożliwiały tworzenie bardzo nowoczesnych form meblarskich. Meble Thoneta miały jeszcze ten niezwykły walor, że były lekkie i – co ciekawe – miały większą wytrzymałość od podobnych elementów wykonywanych tradycyjnymi metodami stolarskimi. To była prawdziwa rewolucja w sztuce konstruowania mebli. Meble z giętych elementów mają piękną, delikatna formę plastyczną.
„14” to najlepiej sprzedające się krzesło świata, to pierwszy mebel wyrabiany nową technologią gięcia drewna. Jego projekt – bardzo oszczędny w formie – powstał w 1859 roku, a produkcję na większą skalę rozpoczęto w roku 1865. Krzesło „14” składa się z okrągłego wyplatanego siedzenia, czterech lekko wygiętych u dołu i spiętych kabłąkiem nóg, oraz oparcia z dwóch koncentrycznie wygiętych prętów. Ma prostą konstrukcję i równie prostą formę plastyczną, jest wygodne i mocne.
W historii meblarstwa jest to pierwszy przykład udanego mariażu funkcjonalności, estetyki i przemysłowej technologii. Krzesło „14” zyskało przydomek „kawiarnianego”, gdyż bardzo chętnie kupowali je właściciele kawiarni i restauracji. Produkowane do dziś, można spotkać nie tylko w urzędach i hotelach, ale także w prywatnych domach.
Firma Thoneta z biegiem lat rozszerzała swój asortyment. Zaprojektowano i rozpoczęto produkcję kolejnych wzorów meblarskich, między innymi bujanego fotela na biegunach. W latach trzydziestych XX wieku wielką popularnością cieszyła się leżanka do odpoczynku – zwana „maszyną relaksacyjną” – zbudowana z potrójnego stelaża wygiętego w literę S, stalowych prętów obciągniętych płótnem i okrągłej, obszytej skórą poduszki. Kolejne udane projekty Thoneta to kanapy, różnego rodzaju stoliki, łóżka, ażurowe szafy, szafki zegarowe, niezwykle popularne także po II wojnie światowej wieszaki, umywalnie, które współcześnie mają już tylko walor historyczny.
Kontynuatorami dzieła ojca byli synowie Michaela Thoneta – August i Karol. Niezwykła popularność mebli robionych techniką gięcia na gorąco sprawiła, że bracia zaczęli zakładać w Europie – nie omijając terenów Polski – kolejne fabryki mebli. W 1881 roku kupili w Radomsku nieruchomość z młynem parowym, który zaadaptowali do produkcji mebli. W pobliżu młyna wybudowali nowe obiekty – powstała duża fabryka, która w czasie II wojny światowej przeszła pod zarząd niemiecki. W latach 50. połączono ją z fabryką mebli “Ksawery Wünsche i S-ka” i z zakładem FAMEG w jedno przedsiębiorstwo państwowe.
Również w końcu XIX wieku w Jasienicy – miejscowości usytuowanej na szlaku handlowym Warszawa-Wiedeń – powstała fabryka mebli giętych. Początkowo administratorami jasienickiej fabryki byli Niemcy i Czesi. Po II wojnie światowej zdewastowana fabryka w Jasienicy zostaje przejęta przez państwo. Od 1956 roku – po uprzednim przejęciu zakładów w Buczkowicach, Jaworzu i Rajczy – powstały Bielskie Zakłady Przemysłu Drzewnego w Jasienicy.
Kolejne miejsce działalności bracia Augusta i Karola Thonet to Barwinek. Kupili tę wioskę położoną w okolicach Rzeszowa wraz z okazałym dworem i niemałymi połaciami lasów. Tam Karol, ekscentryk i oryginał, kazał wybudować sobie zwierzyniec, w którym odbywał polowania, strzelając do naganianych mu pod strzelbę saren i jeleni. Ale nie tylko polowaniami na bezbronną zwierzynę zajmowali się bracia. Zbudowali we wsi parowy tartak, który zaopatrywany był w drewno przez mieszkańców okolicznych wsi.
W wieku dwudziestym – wraz z rozwojem szybkich technologii w wielu dziedzinach życia – chciano przyspieszyć także produkcję mebli giętych. Kolejne próby dotyczyły gięcia sklejki prasowanej, która dawała większe możliwości plastyczne, gdyż można ją było giąć we wszystkich kierunkach.
Efektem tych prób był fotel z prasowanej sklejki autorstwa Charlesa Eamesa i Eero Saarinena, za który w 1940 roku otrzymali nagrodę ufundowaną w przez Museum of Modern Art w Nowym Jorku.
Jednak technologii gięcia drewna litego nie udało się unowocześnić, maszyny nie mogły zastąpić pracy ręcznej Zaczęto więc wykorzystywać thonetowską technikę gięcia elementów i wzornictwo w produkcji mebli z metalu. Dziś metalowe meble gięte są codziennością, na przykład w biurach, i mało kto kojarzy je z nazwiskiem Thoneta, który wszak był prekursorem tej technologii
Druga połowa XX wieku przyniosła światu fascynację plastykiem i wielkimi możliwościami, jakie dawało to nowe tworzywo. Spróbowano – z niemałym efektem – wykorzystać masę plastyczną do produkcji mebli. Plastyk okazał się wdzięcznym tworzywem do gięcia. Plastykowe meble gięte spełniają wszystkie parametry nowoczesnej masowej produkcji, choć nie wytrzymują porównania ze swoimi protoplastami, bukowymi giętymi meblami. Są nietrwałe, nie zawsze ładne, ale mają tę niewątpliwa zaletę, że ich produkcja jest szybka a cena bardzo niska.
Ponad 160 lat minęło od pierwszych prób Michaela Thoneta w gięciu bukowych pałąków. Choć zmieniały się w tym czasie mody, rodziły się nowe style, thonetowskie meble zawsze zachwycały elegancją i bezpretensjonalnością. Chętnie widzimy je w naszych domach, salach konferencyjnych, klubach, restauracjach. Wielka sztuka nigdy nie przestaje być urzekająca – jej walory estetyczne i funkcjonalne są ponadczasowe, czego dowodem jest popularność tych mebli na całym świecie. Polscy producenci giętych mebli, bogaci w długą w naszym kraju tradycję ich wytwarzania, do dziś robią unikalne meble gięte starymi metodami opracowanymi przez Michaela Thoneta.
